Choinka na pniu składa się z trzech części: obciążonej podstawy, drewnianego pnia i korony ułożonej z gałązek. Najwięcej uwagi wymaga stabilne zamocowanie pnia, ponieważ sama doniczka z ziemią zwykle nie utrzymuje wysokiej dekoracji. Do wykonania korony nadają się świeże gałęzie jodły, świerku albo sztuczne gałązki na drucie. Poniższa instrukcja dotyczy choinki o wysokości około 100 cm, przeznaczonej do ustawienia w domu. Konstrukcję można przygotować podstawowymi narzędziami, ale na związanie podstawy trzeba zarezerwować czas wskazany na opakowaniu zaprawy.
Jakie proporcje i materiały sprawdzą się przy choince na pniu?
Przy całkowitej wysokości około 100 cm dobrze wygląda korona wysoka na 50–60 cm i szeroka u dołu na 40–45 cm. Między jej dolnymi gałązkami a krawędzią doniczki warto pozostawić 20–25 cm odsłoniętego drewna. Zbyt duża korona na cienkim pniu wygląda ciężko i łatwiej przechyla całą dekorację.
Pień powinien sięgać niemal do wierzchołka choinki, ponieważ będzie jednocześnie podporą wszystkich gałęzi. Potrzebny będzie więc prosty, zdrowy kawałek drewna o długości około 95 cm i średnicy 3–5 cm. Dolne 12–15 cm zostanie osadzone w podstawie. Nie nadaje się drewno miękkie, spróchniałe ani z głębokimi pęknięciami.
- Ciężka doniczka lub osłonka o średnicy około 25–30 cm, najlepiej z szerokim dnem.
- Prosty pień lub gruba gałąź oraz gotowa zaprawa montażowa albo beton drobnoziarnisty.
- Około 25–40 rozgałęzionych pędów iglastych różnej długości; ilość zależy od ich gęstości.
- Drut florystyczny o grubości 0,6–0,8 mm, najlepiej zielony, oraz kilka opasek zaciskowych.
- Sekator, szczypce do cięcia drutu, piła do drewna, miarka, rękawice i okulary ochronne.
- Materiał do zasłonięcia podstawy: juta, filc, suchy mech dekoracyjny lub tkanina.
- Lekkie ozdoby i opcjonalnie lampki LED.
Jodła zwykle lepiej znosi pobyt w ogrzewanym mieszkaniu niż świerk, choć wiele zależy od świeżości materiału. Sztuczne gałązki pozwalają zachować dekorację na kolejne sezony. Nie powinny jednak mieć ciężkich, sztywnych końcówek, które trudno przyciągnąć do pnia.
Przygotowanie pnia i ciężkiej podstawy
Osadzenie drewna bez przechylania konstrukcji
Najpierw należy przyciąć oba końce pnia, a następnie usunąć luźną korę i ostre zadziory. Dolny koniec powinien być odcięty możliwie prosto. Drewno zebrane na zewnątrz trzeba wcześniej oczyścić i osuszyć w przewiewnym miejscu. Mokra kora zamknięta pod dekoracją może pleśnieć.
Doniczkę należy ustawić na zabezpieczonej, równej powierzchni. Cienka ceramika i szkło nie są dobrym pojemnikiem do bezpośredniego zalewania zaprawą: mogą pęknąć. W dekoracyjnej osłonce można umieścić osobny, sztywny pojemnik z tworzywa. Powinien mieścić się ciasno, aby gotowy wkład nie przesuwał się na boki.
Zaprawę trzeba rozrobić zgodnie z instrukcją producenta, bez dolewania dodatkowej wody „dla wygody”. Pień należy ustawić centralnie i zanurzyć na głębokość około 12–15 cm. Na czas wiązania można unieruchomić go trzema listwami opartymi o brzeg pojemnika. Pion warto sprawdzić z dwóch stron, nie tylko od przodu.
Podstawa powinna stwardnieć przed montowaniem gałęzi. Obowiązuje czas podany na opakowaniu, a nie moment, w którym powierzchnia przestaje być mokra. Przy zwykłym betonie bezpieczniej zaplanować dalszą pracę dopiero po co najmniej 48 godzinach, o ile producent nie zaleca dłuższego oczekiwania. W tym czasie pnia nie należy obracać ani poprawiać.
Piasek, ziemia i luźne kamienie nie zastępują sztywnego mocowania. Pod wpływem ciężaru korony pień może stopniowo się przechylać, nawet jeśli bezpośrednio po ustawieniu wydaje się stabilny.
Sortowanie gałązek i wyznaczenie kształtu choinki
Gałęzie należy rozłożyć na podłodze i podzielić na trzy grupy: długie na dół, średnie do środka oraz krótkie na górę. Nie warto od razu przycinać wszystkich do jednakowej długości. Naturalne rozgałęzienia pomogą wypełnić koronę, a ostateczny zarys łatwiej skorygować już po zamocowaniu.
Na pniu trzeba zaznaczyć dolną krawędź korony oraz położenie wierzchołka. Przy koronie wysokiej na 55 cm dolny poziom gałęzi powinien wypadać około 55 cm poniżej końca pnia. Warto też zaznaczyć kilka poziomów pośrednich, oddalonych od siebie o 8–12 cm. Dzięki temu kolejne warstwy nie będą przypadkowo przesuwały się w górę.
Z końcówek przeznaczonych do mocowania należy usunąć igły na długości 5–8 cm. Odsłonięte drewno lepiej przylega do pnia, a drut nie zaciska się na grubej warstwie igliwia. Gałęzie przesuszone, łamliwe i osypujące się przy lekkim dotknięciu najlepiej odrzucić przed rozpoczęciem montażu.
Mocowanie gałęzi od dołu do wierzchołka
Układanie warstw i zaciskanie drutu
Pracę rozpoczyna się od najniższego poziomu. Pierwszą gałąź należy przyłożyć oczyszczonym końcem do pnia tak, aby jej zielona część wychodziła na zewnątrz i lekko opadała. Następnie wykonuje się kilka ciasnych zwojów drutem wokół gałęzi i drewna. Drut powinien blokować przesuwanie, ale nie przecinać kory pędu.
Kolejne gałęzie mocuje się wokół pnia, zwykle po 4–6 na poziom. Ich boczne odrosty powinny zachodzić na siebie, zamiast tworzyć osobne, wyraźne „ramiona”. Po zamknięciu pierwszego okółka warto obejść konstrukcję i sprawdzić jej szerokość. To dolna warstwa wyznacza obrys całej choinki.
Następny poziom należy ułożyć 8–12 cm wyżej, używając nieco krótszych gałęzi. Ich igliwie powinno zasłaniać miejsca mocowania poprzedniej warstwy. Kolejne okółki dobrze jest lekko przesuwać względem niższych: gałąź górnego poziomu trafia wtedy nad przerwę między dwiema dolnymi. Korona robi się pełniejsza bez dokładania nadmiernej ilości materiału.
Po ułożeniu każdej warstwy należy zabezpieczyć koniec drutu i schować go w stronę pnia. Przy grubszych pędach można zastosować dodatkową opaskę zaciskową, później zasłoniętą igliwiem. Klej na gorąco nie powinien być głównym mocowaniem gałęzi: połączenie z korą bywa nietrwałe, zwłaszcza gdy świeże drewno zaczyna wysychać.
Wierzchołek powstaje z kilku krótkich pędów ułożonych wokół końca pnia. Jeden prosty pęd należy skierować pionowo, pozostałe rozłożyć poniżej niego. Na tym etapie nie warto jeszcze mocno skracać odstających końcówek – część z nich może przydać się do zamaskowania prześwitów.
Wyrównanie korony i próba stabilności
Poprawki, które warto zrobić przed dekorowaniem
Gotową koronę należy obejrzeć z odległości 2–3 metrów, najlepiej z kilku stron. Z bliska łatwo skupić się na pojedynczej gałązce i przeoczyć, że jedna połowa choinki jest szersza. Pomaga również zdjęcie wykonane na wysokości środka korony.
Najpierw poprawia się ułożenie gałęzi, a dopiero później używa sekatora. Zbyt szeroki fragment często wystarczy lekko unieść i ponownie przywiązać. Cięcie wszystkich końcówek po jednej linii daje sztywny, poszarpany brzeg; lepiej skracać pojedyncze pędy wewnątrz rozgałęzień.
Prześwity uzupełnia się krótkimi gałązkami wsuwanymi pod istniejące wiązania i dodatkowo mocowanymi drutem. Nie należy zagęszczać wyłącznie przodu. Jednostronnie obciążona korona może odchylać pień i wyglądać nierówno po ustawieniu przy stole lub oknie.
Przed zawieszeniem ozdób należy delikatnie poruszyć pniem i sprawdzić, czy nie rusza się w podstawie. Jeśli doniczka łatwo unosi krawędź przy niewielkim nacisku bocznym, potrzebna jest szersza lub cięższa podstawa. Takiej konstrukcji nie należy ustawiać w przejściu ani w miejscu dostępnym dla małych dzieci i zwierząt.
Dekorowanie i ustawienie gotowej choinki
Lampki zakłada się przed bombkami, prowadząc przewód luźno między gałązkami. Najbezpieczniej wybrać lampki LED przeznaczone do danego miejsca użytkowania, z nieuszkodzonym przewodem. Zasilacz powinien pozostać odkryty i dostępny. Świece oraz zimne ognie nie nadają się do dekoracji z ciętych, wysychających gałęzi.
Najlepiej sprawdzają się lekkie zawieszki: drewniane, papierowe, słomiane lub niewielkie bombki z tworzywa. Cięższe ozdoby należy umieszczać bliżej pnia, gdzie mniej obciążają końce gałęzi. Podstawę można osłonić jutą lub tkaniną, nie utrudniając kontroli mocowania.
Cięte gałęzie bez dostępu do wody stopniowo wysychają. Choinka powinna stać z dala od grzejnika, kominka i silnego słońca; codzienne zraszanie nie zastąpi pobierania wody przez pędy.
Naturalną koronę najlepiej wykonać niedługo przed planowanym ustawieniem dekoracji. Gdy igły zaczynają intensywnie opadać, a pędy stają się kruche, należy zdjąć lampki i rozebrać koronę. Suchy pień oraz stabilną podstawę można zachować i wykorzystać ponownie z nowymi gałązkami.
